Pokazywanie postów oznaczonych etykietą charadesign. Pokaż wszystkie posty
Pokazywanie postów oznaczonych etykietą charadesign. Pokaż wszystkie posty

wtorek, 2 czerwca 2009

Jurkemi


Jedna z moich ulubionych drugoplanowych postaci ze świata Gjallar. Wampir Jurkemi miał swój debiut w trylogii ołówkowej. Powstał wówczas naprędce jako przeciwnik dla Marco Sharpsa. Szybko jednak przypadł mi do gustu i już w prezentowanym na łamach blogu komiksie został pełnoprawnym członkiem drużyny, choć z Sharpsem wciąż się nie znoszą.
Na potrzeby najnowszej serii uległ pewnym zmianom. Przede wszystkim znacznie go odmłodziłem (w sensie wyglądu), bo jeśli chodzi o krzyżyki na karku to Jurkemi wciąż jest najstarszym bohaterem Gjallar, licząc sobie bagatela trzy stulecia. Teraz jednak ma aparycję dwunastolatka, co wiąże się z jego wczesną przemianą. Pewien starszy wampir zapragnął dla swej młodziutkiej "córki" towarzysza zabaw. Porwał z domu jakiegoś szlachcica dobrze rokującego panicza, zapakował i sprezentował swej pocieszę. Pannica nie chcąc pozwolić, by nieubłagany czas odebrał jej nową zabawkę, przekazała Jurkemiemu "dar" wampiryzmu. Jakie dalsze losy wiążą się z tą sympatyczną rodzinką to już inna historią.
"Młody" wygląd ma swoje zalety i wady. Pozwala czasem uniknąć gwałtownej dekapitacji. Z drugiej strony mało kto traktuje go poważnie. Przynajmniej do póki się nie uśmiechnie.

wtorek, 26 maja 2009

Kayleigh Servadio po raz drugi


Postać Kayleigha opisywałem już wcześniej. Tutaj przedstawiam jego (póki co) najnowszą, że tak powiem, wizualizację. W porównaniu do pierwowzoru zaszło trochę zmian. Na pierwszy ogień poszła garderoba. Obecnie Kayleigh nosi się bardziej stosownie do wykonanego zawodu, chociaż broń wciąż ma nie fachową, ale jakoś do gustu przypadły mi te krótkie, szeroooookie mieczyki. Dorobił się również większej ilości blizn, co ma odzwierciedlać jego porywczy charakter.
Acha, no i wciąż nie znosi elfów jak zarazy.

środa, 20 maja 2009

Gabriel Kobwerter


W prezentowanym przeze mnie komiksie pojawiło się kilka nowych postaci, o których wypada mi wspomnieć kilka słów. Na pierwszy ogień postać największa, przynajmniej gabarytowo. Proszę Państwo oto ORK. Podobnie jak w przypadku rasy trolli, tak i w przypadku orków zapożyczyłem się sporo w serii Warcraft. Zawsze żywiłem do zielonych sentyment, bo ilekroć grałem w tę grę wybierał właśnie orków (oraz trolli, goblinów* i resztę asortymentu). Nie pamiętam dokładnie genezy tej postaci. Ile z niej zrodziło się w mojej głowie, a ile wykreował brat Marcin**. Z założenia miała być to postać tragiczna, w swej tragedii nawiązując do Konrada Wallenroda Adama Mickiewicza. Historia, długa i zakręcona, miała tłumaczyć, co orkowy wojownik robi w szeregach paladynów, którzy do najbardziej wielorasowych kast zawodowych nie należą. Dodajmy do tego napiętą sytuację polityczną między ludźmi a Plemionami*** i cały Gabriel gotowy. W chwili obecnej postać ta trochę ewoluowała. I to zarówno w sensie fizycznym jak i genealogicznym. Kim będzie w nowej serii, zdradzać nie będę, okaże się w trakcie lektury. Pozwolę sobie na dzień dzisiejszy wspomnieć jedynie o zmianach w wyglądzie Gabriela. Pokolorowane szkice u góry to moje najnowsze projekty. Te u dołu powstały w 2003 (kolor) i 2006 (szkic) roku. Na pewno urósł i to całkiem sporo. Wzrostu ma tyle co dwóch Sharpsów, a w klacie jednego, tyle że całego razem z butami. Krzepę ma nie mało. W walce spisuje się mniej więcej jak 1,5 Gordona Freemana z łomem****. Tyle na razie.












* o których wkrótce, przy okazji innej postaci.
** nie ten z wydawnictwa Top Secret.
*** Tuath, Plemiona, wspólna nazwa na rasy orków, trolli i goblinów.
**** jednostka HalfLife.

środa, 15 kwietnia 2009

Mara Sigrun

Ostatnia z głównych, aczkolwiek nie jedynych, bohaterów świata Gjallar. Wraz z Sharpsem, Kayleigh'em i Kalthem tworzą swego rodzaju drużynę. Choć w ich przypadku pojęcie tego słowa zostało rozciągnięte do maksimum.
Na digarcie przedstawiłem już tę postać, przeto by nie pisać dwa razy tego samego (a nuż coś pomylę)pozwolę sobię zacytować:

"Mara Sigrun jest gargolem. I to nie byle jakim gargolem, ale samiuteńką księżniczką gargoli. Córą króla znaczy... I tu chyba leży sedno problemu. Gargole, cóż, nie słyną ze zbytnio nowoczesnych poglądów na temat praw kobiet w społeczeństwie. Prawdę mówiąc to srodzy wojownicy, którzy smak walki stawiają ponad ciepło ognisk domowego. To... Ech, to banda gruboskórnych szowinistów, która uważa że nic gorszego nie może się przydarzyć mężczyźnie niż córka jedynaczka. Chociaż nie, może być coś gorszego. To córka jedynaczka, jeśliś jest królem gargoli.
Nie zrozumcie ich źle, król gargoli kocha swa córkę. Wątpia straci ten, który twierdzi inaczej. Tylko, że... no... Księżniczka nigdy nie zostanie królem. Zawsze będzie tą -ową, a przed -ową zawsze będzie król-, w gramatyce i w życiu. A w takiej sytuacji drużyna najlepszych wojowników, z którymi przelewaliście krew i przepiliście rogi miodu, nagle zdaje wam się bandą nieokrzesanych, wulgarnych chamów nie dorastających do pięt waszej jedynej córeczce. Ech, teściowie...

P.S. Dociekliwszy mogą dostrzec to wpływy pewnej serii animowanej o tytule "Gargoyles", produkcji Walt Disney Company. Serial ten pamiętam jak przez mgłę, i chociaż tworząc postać Mary nie inspirowałem się nim bezpośrednio, to pozostawił w mej głowie obraz gargoli, którego nie potrafię i nie chcę się wyprzeć. Moim wyrazem uznania dla twórcy tamtej serii (Greg Weisman) jest sposób w jaki Mara (i inne gargole) układają swe skrzydła, "zapinając" je niczym płaszcze.
"

I to by było na tyle, co należy na ten czas wiedzieć o Marzę. Więcej w planowanym komiksie.

Ilustracja na górze pochodzi z 2008 roku, dwie ilustracje poniżej z 2006, a ta najniżej z 2003.



poniedziałek, 13 kwietnia 2009

Kalth Snorgoth

Jeszcze jedna z głównych postaci świata "Gjallar". Pojawił się w pierwszym komiksie (Bifrost), ale swoje narodziny zawdzięcza mojemu bratu, Marcinowi, oraz serii gier komputerowych Warcraft. Zacznę przewrotnie, od tej drugiej inspiracji. Za pośrednictwem gry Warcraft II po raz pierwszy zetknąłem się bliżej z rasą trolli. Później, na podstawie innych gier komputerowych, czy książek (vide mitologia nordycka) dowiedziałem się o nim więcej, ale ten niewielki obrazek pojawiający się zawsze (bodajże po prawej stronie ekranu), kiedy nacisnęło się klawiszem myszki na jednostkę trolla, mocno wpisał mi się w pamięć. Z tego powodu trolle w moim świecie są zielone, chude i wysokie. Mają pomarańczowe / czerwone / czarne włosy, brak brwi i specyficznie "złamane" nosy. Zresztą dość dobrze opisałem to kiedyś na digarcie:

Kalth jest trollem. Wbrew temu co można wnioskować po jego wyglądzie jest okazem zdrowia, a to dlatego, że:
- wszystkie trolle są zielone
- wszystkie trolle są za wysokie i za chude
- trolle charakteryzują się wysoką przeżywalnością (szybko się kurują), i może strzała w głowie to lekka przesada, ale łapiecie o co chodzi.

Trolle z gruntu są dość monotematyczne. Czas, który nie poświęcają polowaniom, spędzają na projektowaniu i budowaniu, głównie mostów. Jeśli zagadniesz pierwszego lepszego trolla, możesz być pewien, że już przy pierwszym kielichu będziesz znał różnicę między przyczółkiem a izbicą. Przy drugim nauczysz się zakładać pęta z zamkniętymi oczyma.

Kalth był o tyle wyjątkiem od reguły, iż skupił się na jednej z tej dziedzin i nie było to uganianie się za zającami. Wysłany na studia do miasta wrócił do swej rodzinnej wioski pełen zapału, wizji szklanych domów i zerowego talentu myśliwskiego. Zgodnie z tradycją, będąc w obowiązku przejść inicjację Myśliwego, przeszedł przyśpieszony kurs polowania (lądując przy tym kilka razy w przełyku swych przyszłych ofiar).
Ostatnio widziano go w towarzystwie podłego szubrawca i stręczyciela Marco Sharpsa, co jest smutnym dowodem na upadek szkolnictwa wyższego.


Powyższy cytat przynosi kolejne informacje dotyczące zarówno rasy jako takiej, jak i samego Kalth'a. Trolle żyją przeważnie w gęstych lasach, z dala od ludzkich sadyb. Są najlepszymi myśliwymi ze wszystkich Zjednoczonych Plemion (o których postaram się niedługo co nieco napisać). Ponadto mają potężnego świra na punkcie architektury. Świr aż tak dużego, że w większości miast trudno znaleźć katedrę czy pałac, w której nie maczał by palce jakiś troll. Z tą architekturą to w ten sposób. Nie śmiejcie się, ale za starych, dobrych czasów była taka gra o jajku, co się zwało Dizzy. I tam, w którejś części był most, którego strzegł troll. Troll - most - architektura. Czasem inspiracje czerpię się z naprawdę dziwnych źródeł.

A propo, jak wspomniałem na początku, przyczynkiem do narodzin postaci Kalth'a był mój brat. Podobnie jak Sharps, czy Kayleigh, Kalth Snorgoth powstał dla gry fabularnej. Mój brat potrzebował swego bohatera i tak wspólnymi siłami wyłoniliśmy Kalth'a z mroku niebytu.

Rysunek na górze pochodzi z 2008 roku, dwa poniżej z 2003, te jeszcze niżej z 2006.

niedziela, 5 kwietnia 2009

Kayleigh Servadio

Kayleigh Servadio stanowi po Marco Sharpsie jedną z główniejszych postaci. Kiedy tworzyłem pierwszy komiks o Gjallarze, on już pobierał swą gażę. A była ona spora, bo Kayleigh to złodziej jakich mało.

Na potrzeby mego starego angielskiego blogu przedstawiłem go następująco:

"Elvish orphan who grown up in a human family. Unfortunately, having five children of their own, his adoptive parents had trouble in making the ends meet. Kayleigh being five, had left his home, to find luck in the city. He soon found out that steeling is an easy way to fill your stomach. Having the agility and speed of an elf he quickly become famous in his profesion. In his conceitness he decided to rob the sheriff of the town. He was catched and put to prison for life. There he earned the scar on his face, as a lesson of humility from the sheriff. After a year he escaped. He is an expert thief not being afraid of any chalenge. He's also a master of two short swords"

Z kolei gdzie indziej napisałem:

"a thief, and a good one. And an elf, but not so good"

co jest krótkie i trafne.

Dotychczas wystąpił w:
Gjallar#1, Gjallar#2, Gjallar#3, Gjallar#4, Gjallar#5, Gjallar#6.

Ilustracja po lewej pochodzi z 2006 roku, ta po prawej z 2003.

niedziela, 4 stycznia 2009

Marco Sharps

Najstarsza postać w świecie Gjallar (w gestii pojawienia się, nie wieku). Swoją karierę sceniczną rozpoczynał jako niepogodzony ze światem 15-latek w roku 1996. Niedługo potem gwałtownie dorósł do okolic 30 i tak już pozostał. Jest głównym bohaterem serii "Gjallar"*.

Swego czasu opisałem go takimi słowami:

"Little is known about this halfelf, even to himself. He lost his memory being 18 years old. The only thing linking him to his past is the black raven tattoo on his back. He is a cold blooded mercenary, steeling, beating and killing for money. He thinks he was chosen by an elfish god of death for an executor of his will. Besides ordinary jobs he does for clients, he hunts for the undead. He's mean, merciless and cynical. Unfortunately he's also the hero of this story."

Bądź krócej:

"a halfelf and a hole bastard"

Nic dodać, nic ująć.

Dotychczas wystąpił w:
Gjallar#1, Gjallar#2, Gjallar#3, Gjallar#4, Gjallar#5, Gjallar#6.

(ilustracja na samej górze powstała w 2008 roku, dwie poniżej w roku 2006, następnie 2003 i 1999)



charadesign

W swym pierwotnym zamyśle Gjallar miał być historią Marco Sharpsa. Nie zastanawiałem się wówczas nad jego towarzyszami. Prawdę mówiąc pragnąłem uczynić go samotnikiem i tym samym ułatwić sobie robotę. Z czasem jednak, kiedy sama postać Sharpsa zaczęła żyć własnym życiem (przeważnie w najprzeróżniejszych RPG'ach), powoli poczęli dołączać do niego inni*. Przy części z nich pomógł mi przyjaciel Łukasz (Kayleigh) i mój brat Marcin (Kalth, Mara, Yufi i wiele innych). Z biegiem lat role poszczególnych postaci poczęły się zmieniać, ewoluować do bardziej samodzielnych, tak, że w chwili obecnej trudno już nazwać Gjallar wyłącznie opowieścią Sharpsa.

Do postaci ze świat Gjallar należą:

Sharps, Kayleigh, Mara, Kalth, Kolbard, Agnas, Gabriel, Marcellus, Miriam, Ronaldo, Malik, Sokrates, Yufi, Jurkemi, Moineau.

(zamieszczony u góry rysunek przedstawiajacy bohaterów Gjallar pochodzi z roku 2001)

* głównie dlatego, iż granie w pojedynkę jest nudne i ma nieprzyjemny zwyczaj szybkich dekapitacji.